Łzy cisną się do oczu. Synek Tomka to czuł. „Tato, proszę…”


Łzy same cisną się do oczu po bardzo poruszających słowach bliskiej krewnej Tomasza Mackiewicza, który utknął na wysokości w Nanga Parbat. Synek Tomka czuł, że wydarzy się coś złego.

Mackiewicza nie udało się uratować i sprowadzić bezpiecznie z Nanga Parbat. Nie wiadomo, czy mężczyzna jeszcze żyje, wiele osób jednak zakłada, że nie udało mu się przetrwać tej wyprawy.

Mały synek Tomka Mackiewicza miał złe przeczucie

Mężczyzna jest ojcem trojga dzieci. Jego siostra w bardzo szczerej rozmowie z Wirtualną Polską powiedziała, że dwoje z nich już wie, że straciła ojca. Opowiedziała też, jaka była ich reakcja.

–  Tonia, córka, obraziła się na moją bratową. Zapytała: to co, nie będziemy jeździć już na wakacje do taty? Maksio płakał. Już wcześniej miał złe przeczucie, bardzo prosił tatę, by nie jechał. One już wiedzą, że tata został na górze. Że nie wróci  – powiedziała Małgorzata Sulikowska, siostra zaginionego alpinisty.

Tomek na co dzień mieszkał w Irlandii. Pomimo to był bardzo mocno związany emocjonalnie ze swoimi dziećmi i spędzał z nimi całe wakacje.

Tomasz jest w namiocie na wysokości 7250 m

Wyprawa na ośmiotysięcznik była jego kolejną próbą zdobycia szczytu Nanga Parbat. I chociaż udało mu się tego dokonać i w towarzystwie Elisabeth Revol zdobył szczyt, to podczas schodzenia zaczął odczuwać poważne dolegliwości zdrowotne. Mężczyźnie zaczęła doskwierać choroba wysokościowa, ślepota śnieżna, a odmrożenia stóp i nóg spowodowały, że nie był w stanie samodzielnie zejść.

Według informacji podanej przez media w piątek Elisabeth pomogła Polakowi zejść z wysokości 7600 m. n. p. m. do 7250 m. n. p. m. Tam też rozbili namiot, a Revol zostawiła Tomka i zdecydowała zacząć schodzić sama w stronę zespołu ratunkowego, który ruszył w ich kierunku.

Oficjalnie już wiadomo, że zespół ratunkowy nie podejmie się ponownej próbie sprowadzenia Tomka na dół. Nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy mężczyźnie udało się przeżyć.

[Głosów:36    Średnia:2.3/5]

Zobacz również